Swetry, swetry, wszędzie swetry!

Kiedyś wybierałam tylko te dopasowane, ale ostatnio zakochałam się w wielkich swetrach. Poniżej kilka pięknych swetrów, które wpadły mi w oko.
Muszę się pochwalić, że wczoraj udało mi się przejechać ponad 26 km na rowerze. Nie jest to pierwsza wycieczka tego typu, ale dotychczas najdłuższa. Pogoda była świetna i bardzo przyjemnie się jechało. Wcale nie czułam, że na liczniku mam aż tyle kilometrów. Najlepsze jest to, że dziś wcale nie mam zakwasów.
Niestety mój telefon ostatnio odmawia współpracy i muszę treningi wpisywać ręcznie do endomondo. Na szczęście biorę teraz udział w wyzwaniu Magdy i dzięki temu dowiedziałam się, że jest taka opcja. ;) Wracając do telefonu to niestety jego czas już minął i w tym tygodniu przyjdzie do mnie jego następca. Mam nadzieję, że się polubimy i skończą się problemy z dzwonieniem, zawieszaniem, itd.

CONVERSATION

7 komentarzy:

  1. też coraz częsciej kupuje te wielkie cudne swetry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo podoba mi się ten niebieski, ma wyjątkowy krój i piękny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  3. podziwiam Cię, że tyle przejechałaś na rowerze :P ja już tyle lat nie jeździłam, pewnie bym padła ;) a swetry są cudowne! ten ombre, ten z sówką, no wszystkie! jutro zobaczę co tam nowego ze sweterków w Mohito mają :D a pomysłów na urządzanie możesz też szukać na zszywka.pl, dla mnie to jest kopalnia pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne sweterki, ja codziennie staram się na stacjonarnym jeździć po ok 10 km :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojj tak pora na swetry już jest coraz bliżej niestety;/ MI najbardziej podoba się trzeci:)

    OdpowiedzUsuń