Koniec lata?

Dziś postanowiliśmy wybrać się nad okoliczne małe bajorko. R. łowił ryby (niestety z marnym skutkiem) a ja zabrałam aparat i fotografowałam przyrodę. Pogoda jest dla mnie wymarzona bo nie jest zbyt gorąco i czuć powiew orzeźwiającego wiatru. Dziś poczułam, że lato zbliża się ku końcowi. Wieczory są już zdecydowanie chłodniejsze i pewnie niedługo zaczną spadać liście. Nad wodą było bardzo przyjemnie, ale był jeden minus. W trawach było pełno obrzydliwych pająków. R. musiał mi znaleźć inną drogę bo przez tą ścieżkę śmierci na pewno bym nie przeszła. ;(


CONVERSATION

6 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia. Faktycznie patrząc na nie czuć, że powoli lato zbliża się ku końcowi. Będąc dzisiaj na spacerze sama zastanawiałam się czy będą jeszcze takie ciepłe, słoneczne dni.
    P.S. Jeśli chodzi o pająki mam zupełnie tak samo. Nie ma szans abym przeszła drogą na której stanie pająk:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. jakie cudne klimaty <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zachwycona zdjęciami, boskie ujęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne kadry, mają cudowny klimat! :o co do grzywki - ja długo pracowałam nad swoją. mam cudowną fryzjerkę i chyba muszę się wybrać żeby przyciąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia. ♥ Ja też już czuję koniec lata, ale nie mogę się z tym pogodzić. Nie wiem dlaczego tak jest, że wszystko co dobre szybko się kończy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękne zdjęcia robisz! :)

    OdpowiedzUsuń