POWOLI DO CELU

Moje włosy przeszły wiele, nie oszczędzałam im cierpienia. Przeżyły rozjaśniania, prostowanie, nieudane cięcia i inne straszne rzeczy, które im zafundowałam. Dziś ich stan jest zadowalający chociaż wiem, że może być jeszcze lepiej. Tylko jedna rzecz mi w nich 'przeszkadza' a mianowicie ich kolor. Niestety już siwieję więc czy chcę czy nie muszę je farbować. Miałam już na głowie czerń, czerwień, kilka odcieni fioletu i miliony brązów. Zawsze jednak marzy mi się coś jaśniejszego. Wiem, że na moich trudnych do rozjaśnienia włosach gołębiego blondu nie uzyskam, ale bardzo by mnie ucieszył nawet taki ciemniejszy popielaty. Powoli i cierpliwie wspinam się wiec po drabinie coraz jaśniejszych odcieni. Czasami mam chwile zwątpienia, ale przypominam sobie wtedy, że już połowa drogi za mną  szkoda zaprzepaścić te wszystkie starania. Na początku tygodnia powinna dotrzeć do mnie paczka z nowym odcieniem farby bo matrix już sobie nie radzi z kolorami powyżej jasnego brązu na moich włosach. Tym razem zamówiłam Alfaparf Evolution of the Color. Ciekawe jaki kolor uda mi się dzięki niej uzyskać.

CONVERSATION

2 komentarzy:

  1. Jakie przejścia.. Dobrze, że udało Ci się wyjść i teraz masz lepsze wloski :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. włosy, które masz teraz (listopad 2013) są najlepsze!

    OdpowiedzUsuń