Wieści z frontu

Dziś wieści z frontu bo moje życie to nieustająca walka. Najważniejszą informacją, którą się z Wami chce podzielić to dostanie pracy. Co prawda nie jest to szczyt moich marzeń, ale najważniejsze, że pieniądze będą wpływać na konto. Jestem wykończona, ale żeby spełnić swoje marzenia muszę na nie najpierw zapracować.


Kolejna sprawa to moje nieprzygotowanie do świąt. Nie czuję klimatu i nie mam najmniejszej ochoty na kupowanie prezentów, sprzątanie i gotowanie. Nie wiem jak to będzie w tym roku, ale najchętniej przespałabym to całe zamieszanie. Niestety nie mam tak dobrze jak mój kot i nie mogę wylegiwać się w łóżku całe dnie i noce. Jutro ruszam na poszukiwanie białego łańcucha na choinkę i świątecznego obrusu. Mam nadzieję, że to obudzi we mnie chociaż trochę bożonarodzeniowego entuzjazmu.

Mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się wybrać do fryzjera. Zdecydowałam, że ponownie obetnę grzywkę. Do tego chcę wyrównać włosy i pozbyć się rozdwojonych końcówek (chociaż nie ma ich jakoś szczególnie dużo). A za chwilę biorę się za farbowanie włosów. Mam już spore odrosty więc trzeba coś z tym zrobić. Tym razem czeka na mnie mieszanka martix 8av i 10av z wodą około 7,5%. Dodam też mixton niebieski, ale przyznam się, że trochę się boję bo to moje pierwsze z nim spotkanie. Także trzymajcie kciuki abym nie skończyła z czymś dziwnym na włosach.

CONVERSATION

5 komentarzy:

  1. oo, gratuluję uzyskania pracy : ) i trzymam kciuki za włosy! będzie pięknie : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki za pracę, włosy, spełnianie marzeń. Gratuluję odwagi ścięcia grzywki drugi raz. Ja czekam aż moja odrośnie i to był pierwszy i ostatni raz kiedy się jej pozbyłam:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Także gratuluje zdobycia pracy!! Oby była owocna i przyniosła korzyści:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny kociaczek, gratuluje zdobycia pracy! :)

    OdpowiedzUsuń